color top line
Nie masz konta?  Utwórz nowe konto  lub  zaloguj się
img_20161014_130819

Relacje z WGW 2016!

Trwające od zeszłego czwartku do niedzieli (13-16.10) T-Mobile Warsaw Games Week 2016 obfitowało w ogrom różnego rodzaju atrakcji oraz przyciągnęło ponad 24.000 zwiedzających. Wydarzenie odbiło się sporym echem w branżowych mediach i oczywiście nie może zabraknąć również relacji obecnych na targach członków Livegamers.

Szymon:

T-Mobile Warsaw Games Week 2016… Damn, ta nazwa stanowczo stała się zbyt długa więc pozostanę przy skrótowcu WGW16. Tym co odróżnia ten warszawski event od reszty podobnych wydarzeń w Polsce jest prawdziwie targowy charakter. Organizatorzy WGW nie stworzyli konwentu dla graczy, gdzie jedyną atrakcją byłoby zagranie na drogim sprzęcie w dawno wypuszczone gry, jak ma to często miejsce, a faktycznie zgodnie z obietnicami zadbali o istny powiew gamingowej świeżości.

Tegoroczną edycję, choć jeszcze większą niż rok temu, dało się spokojnie zwiedzić w pół dnia. Sprzyjały temu stosunkowo małe ilości zwiedzających w czwartek i piątek, w weekend mogło być już niestety trochę ciężej. Mimo, że czas potrzebny na obejście sugeruje co innego to stanowczo nie można odmówić targom wielu atrakcji. Z tych najbardziej widoczne było VR, które pojawiało się dosłownie wszędzie.

Moim zdaniem WGW16 wygrał Ubisoft, który przywiózł między innymi grywalne wersje będących w produkcji For Honor, Steep, South Park, a także Eagle Flight na Oculusa. System walki w For Honor sprawdza się wyśmienicie, South Park bawi, a Steep to nie moje klimaty, ale wydaje się poprawny. Fenomenalny okazał się natomiast Eagle Flight. Absolutny “must have” dla posiadaczy gogli wirtualnej rzeczywistości. Chyba najbardziej satysfakcjonujący i emocjonujący tytuł VR na targach, a w dodatku dzięki rozumieniu zasad działania wirtualnej rzeczywistości przez Ubisoft gra nie powoduje mdłości mimo latania orłem z ogromną prędkością nad Paryżem.

Zaraz za francuzami plasuje się CD Projekt RED z jedną grą, ale jaką! Gwint pisząc kolokwialnie “orze”, jest wciągający, grywalny i jakże ładny. Mam spore wrażenie, że zamiesza na rynku darmowych gier karcianych. Samo stoisko również było na wysokim poziomie, klimatyczne, dobrze zaplanowane, a cosplayerzy odwalali kawał świetnej roboty przy promowaniu.

Zauważalna była też obecność Sony z PS4, PS4 Pro i PSVR. Na goglach Japończyków można było przetestować chociażby Resident Evil, które mimo atmosfery grozy wypada fatalnie. Przez brak statycznego punktu odniesienia już po 5 minutach miałem zwyczajnie dosyć mimo ślimaczego tempa rozgrywki nieporównywalnego do “orlego lotu”. Sam sprzęt jest jednak wygodny, wyświetlany obraz poprawny, a najniższa cena stanowczo zachęca do wybrania tego zestawu.

Microsoft raził odcieniami zieleni i Forzą Horizon 3, dla której przygotowano tyle stanowisk, że w piątkowe przedpołudnie autentycznie połowa była zawsze wolna. Pojawił się też Minecraft w wariantach na różne platformy, a także Killer Instinct i Dead Rising 4. U Cenegi pojawiła się bardzo klimatyczna sekcja z Mafią 3, z kolei Techland skupił się na grach wyścigowych. W strefie indie można było obadać Beat Cop od polskiego 11bit, które zapowiada się po prostu fantastycznie. Przedstawiciele studia bardzo dokładnie opowiadali później o swojej grze na estetycznym stoisku redakcji Gry-Online.pl. Oczywiście nie brakowało też producentów sprzętu dla graczy, takich jak Asus, Hyperbook czy Samsung. Głodni osprzętu i akcesoriów mogli dokonywać na miejscu zakupów w licznych sklepach z gadżetami, a także na stoisku Media Marktu.

Zdecydowanie warto było się pojawić na WGW 2016, sprawdzić wszystkie gogle VR na własnej głowie, zagrać w najgorętsze nadchodzące tytuły i przede wszystkim dobrze się bawić.



HIBIXxSON:

Tego roku Warsaw Games Week było obfite pod kontem atrakcji. Zaczynając od nowych gier, sprzętu dla graczy, a na gadżetach skończywszy. Placówka imprezy była podzielona na 3 części. Największa część to hala pierwsza gdzie już na samym jej początku wystawiał się CD Projekt RED ze swoją karcianką, czyli Gwintem.

Zaraz obok była strefa niezależnych gier. Dla miłośników indie też znalazło się miejsce. Kilka kroków dalej wystawiał się Asus z sekcją VR oraz osprzętem dla graczy. Potem gdzieś w oddali biło po oczach zielonym kolorem, tak to było stanowisko Microsoftu. Na ich stanowisku można było pograć w nową Forze Horizon 3 na padzie, jak i kierownicy. Nie zabrakło również gier na Kinecta, dzięki czemu zwiedzający mogli zaznać trochę wysiłku fizycznego dobrze się przy tym bawiąc. Jeszcze dalej znajdowała się scena gdzie prowadzone były różne konkursy, a obok można było pograć miedzy innymi w Killer Instinct oraz Dead Rising 4.

Zaraz obok zielonych wystawiał się Ubisoft. Można było sobie pograć w takie gry jak Steep, For Honor czy też w nowego South Park: The Fractured But Whole, lecz niestety Watch Dogs 2 oraz Ghost Recon Wildlands można było ujrzeć jedynie w formie pokazów. Szkoda, że nie można było chociaż ograć fragmentów pokazywanych na poprzednich imprezach. Za to dla ludzi pragnących potańczyć była sporawa scena z Just Dance 2017. Ubisoft również zaprezentował grę na VR o tytule Eagle Flight, a obok (również w tej technologi) można było zobaczyć Star Trek: Bridge Crew.

Następna hala to dominująca siła Sony z dużą ilością stanowisk PlayStation VR, a także dużą paletą gier na ten sprzęt. Był również pokazywany nowy fragment rozgrywki Dishonored 2. Swoje stanowisko miał też Techland, gdzie prezentowano nowe WRC oraz F1. Zaraz obok swoje miejsce miało też T-Mobile, które dostarczało internet przez swoje hot-spoty. Miło, że organizatorzy zadbali o dostęp ze światem i to za darmo. Nie grami człowiek żyje, musi mieć też na czym grać, dlatego zadbano o prezentacje i możliwość sprawdzenia klawiatur oraz myszek dla graczy. Nie obyło się również bez laptopów dla graczy.

Środkowa, a zarazem najmniejsza hala to miedzy innymi Pixelbox, stoisko redakcji Gry-Online oraz stanowisko sklepowe Media Markt. Na imprezie gościły ponadto takie sklepy jak Saturn czy X-kom.

WGW to była okazja pogrania w nowe tytuły AAA, jak i gry niezależne, lecz dominujący stawał się VR. Jest to jednak plus, ponieważ każdy mógł sprawdzić z czym to się je i zdecydować czy warto kupić tego typu produkt. Ogółem impreza bardzo ciekawa i oby w następnym roku taka była.


Szerwony:

O autorze

Shymzo

Student, przyszły rekin finansjery, pasjonat gier i nowych technologii.

8 komentarzy

  • Witamy, gość
Tak Nie