color top line
Nie masz konta?  Utwórz nowe konto  lub  zaloguj się

Recenzja Bus Simulator 2016

Symulatory to dosyć specyficzny gatunek gier, który w dodatku przez modne ostatnio parodie pokroju Symulatora Kromki Chleba traci swoje pierwotne założenia. Coraz częściej dopisek symulator w tytule oznacza, że kupowana gra nie tylko nie próbuje wiernie naśladować rzeczywistości, ale wręcz szydzi z podjętej tematyki. Drugiego marca tego roku ukazał się jednak Bus Simulator 2016, potomek prawdziwych symulatorów. Jego twórcami są ludzie z niemieckiego Stillalive Studios, dla których tytuł ten jest debiutem w gatunku symulacji, ale wydawcą jest szerzej znany Astragon, publikujący niestety sporo gier przeciętnych i robionych naprędce. Jaki jednak jest Symulator Autobusu 201620160315140012_1

Bus Simulator 2016 nie opiera się wyłącznie na prowadzeniu autobusu miejskiego – Stillalive postanowiło wprowadzić do gry również aspekt ekonomiczny, a nawet fabularny. Swoją przygodę zaczynamy w fikcyjnym niemieckim miasteczku Sunny Springs, które najwyraźniej przespało kilka ostatnich wieków i posiada wyłącznie zalążek komunikacji miejskiej. Wcielamy się natomiast w młodego i bezimiennego przedsiębiorcę, który postanawia kupić małego lokalnego przewoźnika od odchodzącego na emeryturę Bena. Po przejęciu firmy przez następne kilkanaście tygodni były prezes pozostanie z nami w kontakcie i będzie zlecał nam kolejne misje, które najczęściej polegają na stworzeniu nowej linii autobusowej, zakupie nowego pojazdu czy obsługiwaniu iluś procent miejskich przystanków.  Wykonując zlecane misje nie tylko przypodobamy się ratuszowi, który w ramach wdzięczności wyda nam pozwolenia na obsługę nowych dzielnic i dofinansuje nowy tabor, ale staniemy się istną transportową potęgą. Powstaje jednak pytanie, czemu Ben samemu nie wykorzystał swoich rad i koneksji z władzami miasta? Historia oczywiście nie jest mocną stroną produkcji, ale w końcu to nie ona ma tu grać pierwsze skrzypce. Sprawdza się natomiast w roli miłego dodatku i zachęty do dalszego rozwoju przedsiębiorstwa.20160315153312_1

Zarządzanie naszą firmą należy do rzeczy raczej prostych, szczególnie mając do dyspozycji tak czytelny interfejs. Podstawową czynnością jest tworzenie i modernizowanie linii autobusowych, które rządzi się jedną zasadą – im więcej przystanków i połączonych dzielnic tym linia będzie bardziej dochodowa. Niestety udostępnione narzędzie ogranicza się jedynie do wskazywania następnych przystanków, a trasa jest wytyczana automatycznie. Prowadzi to do kilku problemów, jeżeli mieliśmy inne wyobrażenie drogi niż gra. Jako nowy prezes musimy również dbać o kadry. Zatrudniamy najczęściej żółtodziobów, którzy z czasem nabierają doświadczenia, ale i pobierają większe wynagrodzenie. Pracujących u nas kierowców możemy przydzielać do stworzonych linii, ale tylko, jeżeli przynajmniej raz sami nią przejechaliśmy. Bywa to denerwujące, ponieważ każda najmniejsza zmiana trasy powoduje mus ponownego przejechania po niej. Ważne również jest, aby nasz dziewiczy kurs był jak najlepszy, ponieważ im lepiej go wykonamy tym więcej zarobią na nim komputerowi pracownicy. Nie możemy również zapomnieć o autobusach niezbędnych do obsługi linii. W Bus Simulator 2016 możemy zakupić 6 modeli pojazdów – od fikcyjnych dwudrzwiowych po licencjonowane przegubowce marki MAN. Każdy autobus w dodatku możemy dowolnie pomalować i ozdobić, a nawet okleić reklamami, co przyniesie nam dodatkowy zarobek. W razie nagłej potrzeby możemy posiadany tabor sprzedać, ale z czasem traci on na swojej pierwotnej wartości. Jeżeli właśnie chodzi o pieniądze to te rzadko są problemem. Przychody uzyskujemy ze sprzedaży biletów na obsługiwanych trasach, reklam i wyzwań, a wydatki obejmują konserwację pojazdów, pensje i podatki pracowników oraz ewentualne mandaty i koszty stłuczek. Przegramy, jeżeli saldo naszego konta spadnie poniżej 150.000 Euro, ale jest to niemal niemożliwe jeżdżąc bezpiecznie i nie wydając fortuny na zbyt częste przemalowywanie autobusów. Piratom drogowym i niezdecydowanym gra oferuje granie na bezpiecznym trybie, w którym zbyt niski stan konta nie powoduje końca naszej działalności. Za każdy kurs oprócz pieniędzy dostajemy również reputację, która pełni rolę wyznacznika poziomu naszej firmy. Nowe elementy zostaną odblokowane tylko po zdobyciu odpowiednio wysokiego poziomu reputacji. Zdobywamy ją zatrzymując się prawidłowo na przystankach i dobrze obsługując pasażerów.20160315153346_1

Jedną z bardziej ciekawych funkcji jest tryb wieloosobowy, który tak do końca trybem wieloosobowym nie jest. Nie pojeździmy w nim ze znajomymi autobusami po tej samej mapie, nie przeprowadzimy wspólnie testów zderzeniowych, ale możemy za to razem poprowadzić firmę. Maksymalnie 32 graczy może wspólnie zarządzać jednym przedsiębiorstwem mając do dyspozycji wszystkie opcje z trybu jednoosobowego. Nie było mi dane zasmakować posiadania wspólników, ponieważ nikt ze znajomych nie posiada tej gry, a ona sama nie umożliwia wyszukania partnera przez Internet, pozostają jedynie fora. Opcja ta posiada potencjał i będzie dużym ułatwieniem dla tak zwanych v-firm, czyli grup pasjonatów prowadzących fikcyjne przedsiębiorstwa oparte o dany symulator. Warto w tym miejscu wspomnieć o innych opcjach sieciowych, wśród których są rankingi kierowców, a także możliwość udostępnienia innym graczom stworzonych przez siebie tras. Za każde przejechanie przez inną firmę naszej trasy dostaniemy dodatkowe pieniądze.20160315152733_1

Niestety Bus Simulator 2016 jest tylko przeciętne w tym, w czym powinno być najlepsze, czyli symulacji jazdy autobusem.  Model jazdy nie jest tragiczny do tego stopnia, że mamy wrażenie prowadzenia kartonu, ale autobusu również nie. Pojazd prowadzi się zbyt lekko, jakbyśmy sterowali samochodem osobowym. Przyłożono się natomiast do obsługi autobusu – dostajemy kontrolę nad prawie całym pojazdem – oświetleniem, klimatyzacją, radiem i innymi funkcjami jak przyklęk, otwieranie drzwi czy rampa dla wózków inwalidzkich. Modele postaci i naszego taboru, zarówno fikcyjnych SAS-ów i licencjonowanych MAN-ów, są wykonane dobrze. Inni uczestnicy ruchu drogowego i Sunny Springs pozostawiają jednak wiele do życzenia. Każda dzielnica miasta jest monotonna i powtarzalna, a budynki poza paroma wyjątkami są bardzo proste i z teksturami słabej jakości. Najgorzej prezentują się jednak modele innych samochodów, których jest mało, a w dodatku są po prostu brzydkie. Pozytywnego odczucia nie wzbudza również „mgła”, która widocznie pojawia się nawet na najdalszym dystansie rysowania i notoryczne doczytywanie modeli blisko gracza. Mając przed oczami taki stan rzeczy jeszcze bardziej boli niezwykle słaba optymalizacja gry. Mimo obniżenia jakości grafiki do średniej wciąż zdarzało się symulatorowi przełączyć w tryb pokazu slajdów. Na pochwałę zasługuje natomiast udźwiękowienie, które stoi na przyzwoitym poziomie zarówno w przypadku autobusów, jak i postaci. Gra posiada również oficjalne spolszczenie i nie sposób się do niego przyczepić oprócz notek biograficznych naszych kierowców. Wyglądają one jakby zostały przetłumaczone przez translator Google.20160315151348_1

Chociaż Sunny Springs jest miasteczkiem małym i spokojnym to ciężko się w nim nudzić. Co jakiś losowy czas nasza trasa będzie wymagała zmian ze względu na trwające święto lub manifestację. Szkoda, że widnieją one tylko na papierze i w trakcie objazdu nie zobaczymy skandujących ludzi, a obiecywane korki to będzie maksymalnie kilka aut. W trakcie jazdy będziemy mogli posłuchać radia, bądź wyłączyć je i skupić się na podsłuchiwaniu pasażerów, którym nagrano sporo dialogów. Mieszkańcy w naszym autobusie rozmawiają o grach wideo, chwalą się aplikacja mobilną do wyszukiwania połączeń autobusowych, dzwonią do szefa symulując chorobę, umawiają się na randki, dostają kosza, konsultują przeprowadzkę… Normalne i powszechne tematy. Jak dla mnie jest to bardzo sympatyczna rzecz, niestety psuta co jakiś czas okrzykiem „Awesome!” z tylnych siedzeń, gdy poprawnie zatrzymamy się na przystanku. Wiele osób w samolotach klaszcze po pomyślnym lądowaniu, ale jeszcze nie spotkałem się z kimś, kto po dojechaniu autobusem krzyczy „Super! Jesteś świetnym kierowcą!”. Czasem zdarzy się również, że ktoś będzie narzekał na temperaturę we wnętrzu zmuszając nas do przełączenia klimatyzacji, czasem ktoś roztrzepany stanie zbyt blisko drzwi blokując je, a czasem zatną się one same z siebie zmuszając nas do wyjścia i naprawienia ich. Jako kierowca musimy również sprzedawać bilety i popisać się umiejętnością odejmowania przy wydawaniu reszty. Zabawni są nietrzeźwi próbujący jechać z nami – możemy ich wpuścić i skorzystać z ich upojenia sprzedając im kilka biletów tygodniowych na kwotę prawie 100 Euro, ale dostaniemy ujemne punkty reputacji za dyskomfort innych pasażerów. Nietypową odskocznią od monotonii są również wyścigi autobusem i jazdy przez tor z przeszkodami, które losowo proponuje nam machający nieznajomy obok garażu.20160315145924_1

Gra dostępna jest na platformie Steam i korzysta z wielu jej dobrodziejstw, jak chociażby osiągnięcia do zdobycia. Jest ich 30 i nie są one zbytnio wymagające, kończąc zaplanowane misje zdobędziemy ich ponad połowę. Do dyspozycji graczy jest również Warsztat Steam, w którym już pojawiło się kilka ciekawych modyfikacji – własne utwory w radiu, spersonalizowana tablica rejestracyjna czy nowy autobus.20160315141857_1

Podsumowując, Bus Simulator 2016 to symulator rzetelnie podchodzący do swojej tematyki, ale technicznie bardzo przeciętny. Ciekawe funkcje i rozwiązania niestety nie przewyższają słabych modeli i fatalnej optymalizacji. Czytelny interfejs i możliwość skorzystania z uproszczeń sprawia, że odnajdą się w nim osoby, które wcześniej nigdy nie miały styczności z tym gatunkiem, ale gracze nieco bardziej zaawansowani powinni zostać przy konkurencyjnym OMSI.

Ocena: Nie polecam :(

O autorze

Shymzo
Shymzo

Student, przyszły rekin finansjery, pasjonat gier i nowych technologii.

Brak komentarzy

  • Witamy, gość
Tak Nie